Na dzień świętego Marcina lepsza gęś niż zwierzyna…

02 listopada 2016
02 listopada 2016

Legenda głosi, że święty Marcin wcale nie chciał zostać biskupem miasta Torus, dlatego też ukrył się w gęsiarni przed szukającymi go dostojnikami kościelnymi.

Gęsi przestraszone swoim głośnym gęganiem zdradziły miejsce ukrycia Marcina i tak został on Biskupem. Od tego czasu wzięło się powiedzenie „Na św. Marcina najlepsza gęsina”.

Ten staropolski przysmak, zapomniany trochę w XX wieku, od kliku lat przeżywa na nowo lata świetności. Tradycyjnie już w polskich kuchniach pojawia się wraz z nadejściem listopada. Jej mięso jest najbardziej kaloryczne, ale również zawierające najwięcej dobrych składników odżywczych.

Zapraszamy do naszych hotelowych restauracji gdzie gęsina w towarzystwie rogalików marcińskich gościć będzie przez większą część listopada.

Newsletter
Newsletter

Zapisz się na nasz newsletter.

Ta strona używa COOKIES.

Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies, zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej w Polityce prywatności.

OK, zamknij